Reklama

Coraz więcej inwestycji z Azji, a zwłaszcza Chin

Rządowa agenda inwestycyjna podpisała w styczniu umowy warte 284 mln euro. W 2011 roku najwięcej przedsięwzięć produkcyjnych przyniesie motoryzacja. Coraz więcej kapitału będzie napływało z Azji, zwłaszcza z Chin
Coraz więcej inwestycji z Azji, a zwłaszcza Chin

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Rośnie strumień płynącego do Polski zagranicznego kapitału. W styczniu Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych PAIiIZ podpisała z inwestorami umowy warte ok. 284 mln euro, trzy razy więcej niż przed rokiem. Może to być dobrym prognostykiem na nadchodzące miesiące. Według NBP tegoroczna wartość napływającego z zagranicy kapitału powinna sięgnąć 12,7 mld euro.

Podpisane w styczniu umowy mają przynieść 1,1 tys. nowych miejsc pracy. W ciągu dwóch tygodni zostanie ujawniona nazwa zachodnioeuropejskiego koncernu, który zainwestuje ponad pół miliarda złotych w produkcję materiałów budowlanych. Na razie zawarta umowa objęta jest klauzulą poufności. Ćwierć miliarda złotych warta jest sprzedaż cywilnej części Huty Stalowa Wola chińskiemu koncernowi LiuGong z branży maszynowej. Blisko 200 pracowników ma zatrudnić koreańska spółka Nifco, która wybuduje w Żorach zakład produkujący plastikowe komponenty dla branży motoryzacyjnej i elektronicznej. Jej odbiorcami będą fabryki w Polsce, Czechach i na Słowacji: Hyundai, KIA oraz LG. Natomiast w Gołdapi duński inwestor (pierwszy w Polsce od wielu lat) X-Yachts wybuduje stocznię jachtową: jej przyszła wartość sprzedaży planowana jest na ćwierć miliarda złotych rocznie.

Ale to dopiero początek. Międzynarodowe firmy konsultingowe obsługujące zagranicznych inwestorów przyznają, że Polska brana jest pod uwagę jako miejsce kilku bardzo dużych, nowych projektów. Walczą o nie także strefy ekonomiczne, które w ubiegłym roku przyciągnęły inwestycje warte 4,7 mld zł, o ponad połowę więcej niż rok wcześniej. Ten ma być dla nich jeszcze lepszy. – Staramy się o dwie inwestycje warte łącznie przeszło miliard złotych. To więcej, niż przyniósł cały ubiegły rok – przyznaje prezes Katowickiej SSE Piotr Wojaczek.

Według nieoficjalnych informacji chodzi o dwóch producentów z branży motoryzacyjnej z kapitałem indyjskim oraz niemiecko-amerykańskim. W grze są także projekty z sektora nowoczesnych usług. Te ostatnie nie przyniosą co prawda wysokich nakładów, za to mogłyby dać więcej miejsc pracy niż inwestycje w produkcję. W każdym razie styczeń pokazuje, że w napływie inwestycji coraz bardziej dominują branże motoryzacyjna i elektroniczna.

Coraz bardziej obiecująca jest perspektywa ożywienia się inwestycji chińskich. Trwają rozmowy m.in. z koncernem Sany: ten należący do największych na świecie producent maszyn budowlanych chciałby wybudować fabrykę pod Warszawą. W wartym 150 mln zł zakładzie znalazłoby zatrudnienie pół tysiąca osób. Z kolei koncern Shanghai Electric przymierza się do produkcji w Polsce urządzeń do elektrowni wiatrowych. W tym roku powinny także wzrosnąć reinwestycje. – Mamy sygnały od dużych firm, że przymierzają się do nowych projektów – mówi wiceprezes Łódzkiej SSE Krzysztof Grzywaczewski.

Reklama
Reklama

Według ONZ-owskiej agendy ds. handlu i rozwoju UNCTAD globalny napływ inwestycji może w tym roku wzrosnąć do 1,5 biliona dol., a w przyszłym – nawet do 2 bln dol. Aby pozostać na celowniku inwestorów, Polska musi się jednak starać: – Powoli wygasa renta z dobrej kondycji naszej gospodarki w czasie kryzysu. Teraz trzeba szukać mocniejszych argumentów – podkreśla prezes PAIiIZ Sławomir Majman.

Nowe Rynki
Współpraca polsko-ukraińska przy odbudowie Ukrainy ma zyskać szersze ramy i nabrać rozpędu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nowe Rynki
Wymiana handlowa z USA rośnie, ale ryzyko braku zapłaty przez firmy z USA też
Nowe Rynki
Jest szansa na eksport polskiej wołowiny do Chin
Nowe Rynki
Pierwsze forum rektorów uczelni Polski i Uzbekistanu, czyli od nauki po biznes
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama