Wedle Financial Times jeden z większych funduszy w Zatoce Perskiej zmniejszył udziały aktywów dolarowych z ponad 80 proc. do mniej niż 60 proc.
Państwowe fundusze inwestycyjnych (Sovereign Wealth Funds) zarządzają nadwyżkami finansowymi wielu krajów - głównie azjatyckich eksporterów i eksporterów ropy (Rosja, kraje Zatoki Perskiej). Kraje te tradycyjnie trzymają rezerwy w amerykańskich obligacjach - nigdzie indziej na świecie nie można ulokować tysięcy miliardów w bezpiecznych papierach.
Po rozpoczęciu kryzysu finansowego fundusze zaczęły aktywnie kupować udziały w globalnych instytucjach finansowych. Fundusz z emiratu Abu Zabi podratował bilans Citigroup. Chińczycy kupili aktywa BlackRock. Złośliwi nazywają już szwajcarski UBS United Bank of Singapore.
Od pewnego czasu aktywa w dolarach przynoszą poważne straty - w walucie lokalnej. I od kilku lat pojawiają się spekulacje, że kraje Azji w tym Chiny zaczną pozbywać się amerykańskich papierów dłużnych. Gdyby coś takiego nastąpiło w szerszej skali - byłby to krach amerykańskich finansów publicznych.
W listopadzie 2007 r. członek chińskiego parlamentu, opowiedział się za zmniejszeniem aktywów dolarowych w rezerwach walutowych Ludowego Banku Chin. Chińskie rezerwy stanowią dziś prawie jedną czwartą całości rezerw światowych (1600 mld dolarów lub 1 000 mld euro). Chińczycy sygnalizują, że rozglądają się wśród funduszy private equity w Europie aby zredukować aktywa dolarowe.