Reklama

Płaca minimalna. Budżet sporo zyska na tak drastycznym skoku wynagrodzeń

Minimalne wynagrodzenie wzrośnie za rok do 4300 zł. Ekonomiści ostrzegają przed szarą strefą, przedsiębiorcy przed większym bezrobociem i inflacją.
Podwyżka wedle rządowego scenariusza prowadzić może do zwiększenia problemu płac w sferze budżetowej

Podwyżka wedle rządowego scenariusza prowadzić może do zwiększenia problemu płac w sferze budżetowej.

Foto: Bloomberg

O powstrzymanie tempa wzrostu minimalnego wynagrodzenia przedsiębiorcy apelowali na ostatnim posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego. Nie przekonali związkowców. Oznacza to, że zrealizowany zostanie postulat rządu: najniższe wynagrodzenie wzrośnie od stycznia 2024 r. do 4242 zł, a od lipca do 4300 zł, po podwyżce o ok. 20 proc.

Największym wygranym podwyżki będzie jednak rząd. Aby pracownik mógł dostać 4242 zł płacy minimalnej brutto, zatrudniający go przedsiębiorca będzie musiał wyłożyć niemal 5111 zł. Różnica trafi do ZUS, NFZ i budżetu państwa. Swoje będzie musiał oddać także pracownik. Jeśli nie zmienią się przepisy podatkowe, ostatecznie będzie miał do dyspozycji 3222 zł miesięcznie (wzrost o 513 zł).

Jednak przedsiębiorca i pracownik wpłacą do budżetu w formie obciążeń podatkowych i składkowych łącznie o 1889 zł więcej. Jeśli pracownik postanowi wydać kwotę podwyżki, do budżetu trafi dodatkowo 96 zł z tytułu podatku VAT. Zwiększenie płacy minimalnej o 513 zł netto może więc dać nawet o 1985 zł wpływów do budżetu więcej od każdego zatrudnionego z takim wynagrodzeniem.

O efekty tak dużej podwyżki płacy minimalnej zapytaliśmy ekspertów skupionych w panelu ekonomistów „Rzeczpospolitej”. Z tezą, że proponowana przez rząd podwyżka wywrze negatywny wpływ na zatrudnienie, zgodziło się prawie 46 proc. ekonomistów. Odmiennego zdania jest co trzeci, ale żaden z nich nie ma pełnego przekonania, że rekordowa podwyżka nie zmniejszy zatrudnienia.

Reklama
Reklama

Częste są za to głosy, że może zwiększyć szarą strefę. – Pracodawcy mogą częściej omijać przepisy, wypłacać niższą płacę niż minimalna i godzić się na kary – tłumaczy dr hab. Michał Brzeziński z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW.

Podwyżka wedle rządowego scenariusza prowadzić może do zwiększenia problemu płac w sferze budżetowej. – Wynagrodzenia nauczycieli lub osób zatrudnionych na wysokich stanowiskach w administracji samorządowej zaczynają się zbliżać do minimum krajowego – przypomina dr hab. Michał Kośny, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. To zaś może prowadzić do obniżenia jakości usług publicznych.

Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, ostrzegał na posiedzeniu RDS, że „może nas czekać wzrost bezrobocia i inflacji, a niektóre branże znajdą się w dużych kłopotach”.

Panel ekonomistów
Kapitał na start w dorosłość? Panel Ekonomistów na „nie"
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Panel ekonomistów
Podatek PIT nie rośnie, ale Polacy płacą coraz więcej. Ekonomiści radzą, co z tym zrobić
Panel ekonomistów
Czy inflacja w Polsce jest opanowana? Ekonomiści zabrali głos
Panel ekonomistów
Jawność wynagrodzeń jednym z lekarstw na lukę płacową
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama