Ograniczenie negatywnego oddziaływania biznesu na środowisko – to jeden z argumentów, który przekonał fiskusa do wydania pozytywnej interpretacji w sprawie leasingu elektrycznego samochodu. Skarbówce nie przeszkadzało to, że przedsiębiorca ma już w działalności samochód spalinowy. „W ustawie o PIT nie występują ograniczenia co do liczby lub rodzajów posiadanych w przedsiębiorstwie pojazdów” – czytamy w interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.
Przedsiębiorca, który wystąpił z pytaniem do skarbówki, prowadzi działalność usługową i płaci liniowy PIT. W biznesie wykorzystuje samochód spalinowy. Służy do „dojazdów do klientów, wykonywania usług oraz obsługi operacyjnej przedsiębiorstwa”. Przedsiębiorca skarży się jednak, że auto jest drogie w utrzymaniu, głównie z powodu dużego zużycia paliwa (szczególnie w mieście). I chce korzystać w działalności z drugiego samochodu, tym razem elektrycznego. Planuje wziąć go w leasing operacyjny i rozliczać raty w podatkowych kosztach.