225 tys. zł – tyle można wrzucić w koszty, amortyzując auto elektryczne. Na klasyczne spalinowe limit wynosi, od 1 stycznia br., tylko 100 tys. zł. Jeśli jednak wprowadziliśmy pojazd do ewidencji środków trwałych wcześniej, to w kosztach rozliczymy 150 tys. zł. Potwierdza to interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 6 października 2026 r. (0112-KDIL2-2.4011.769. 2026.4.KP).
Wystąpił o nią adwokat prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Współpracuje z dużą kancelarią prawną, ma także własnych klientów. Podkreśla, że wykonywane przez niego usługi wymagają częstych wyjazdów. Informuje, że w biznesie wykorzystuje osobowy samochód spalinowy. Planuje jednak kupić drugie auto osobowe, tym razem elektryczne. Na początku będzie je używał prywatnie, potem chce wprowadzić do działalności.