[b]Firmę przejął zagraniczny kontrahent, który chce wprowadzić nowe warunki wynagradzania. W umowach o pracę zostanie zapisana konkretna kwota wynagrodzenia zasadniczego (wyższa od minimalnej pensji), która w poszczególnych miesiącach może się jednak zmieniać. W dalszych postanowieniach umów ma być wpisany maksymalny wzrost – 35 proc. wynagrodzenia zasadniczego, i jego spadki – nie więcej niż 10 proc. pensji zasadniczej, w zależności od obrotu firmy w stosunku do planów. Czy takie zapisy będą zgodne z prawem?[/b] – pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Tak sformułowane postanowienia umów są zgodne z prawem. Zwłaszcza że jest gwarancja wypłaty pracownikom pensji wyższej niż minimalna.
[srodtytul]Jaka praca, taka płaca[/srodtytul]
Żadne przepisy powszechne nie wskazują, w jaki sposób pracodawcy muszą określać warunki wynagradzania za pracę i wysokość tego wynagrodzenia, poza minimalnym rzecz jasna. Tylko budżetówka ma takie regulacje. Pracodawcy prywatni natomiast sami decydują, jakie składniki będą wypłacać i na jakich zasadach.
Obligatoryjnym elementem wynagrodzenia za pracę jest jedynie wynagrodzenie zasadnicze, natomiast inne, dodatkowe składniki wynikają z uprawnień podmiotu stanowiącego przepisy płacowe bądź z woli stron zawierających umowy o pracę ([b]wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 lipca 1005 r., III APa 89/05[/b]).