Zwykle również nie jest to łatwe. Pracownik przebywający pod koniec grudnia na zasiłku chorobowym, który zachoruje na przełomie roku, nadal będzie pobierać to świadczenie od 1 stycznia do czasu zakończenia nieprzerwanej absencji. Jeśli stanie się ponownie niedysponowany po chociażby jednodniowej przerwie, dostanie już wynagrodzenie chorobowe na poczet limitu 33 dni finansowanych przez zakład za 2008 r. Inaczej będzie w odwrotnej sytuacji – jeśli zatrudniony wtedy zachoruje, będąc uprawniony za ten czas do wynagrodzenia chorobowego. W takiej sytuacji będzie otrzymywał cały czas to wynagrodzenie od 1 stycznia do wyczerpania puli 33 dni. Dopiero potem uzyska zasiłek. To jednak standardowe rozliczenia, z którymi mamy do czynienia regularnie co roku.
Przełom 2007 i 2008 roku jest bez wątpienia szczególny. A to dlatego, że zmieni się od 1 stycznia nowego roku kilka wskaźników niezbędnych do sporządzenia listy płac, od których zależy poprawność rachunków płacowych.
Chodzi np. o płacę minimalną, kwotę wolną od potrąceń, składkę rentową, koszty uzyskania przychodów ze stosunków pracy, ekwiwalent za urlop. Dla specjalistów zajmujących się w firmach rozliczaniem zasiłków chorobowych decydujące znaczenie mają od nowego roku:
- wzrost płacy minimalnej z 936 zł do 1126 zł oraz z 748,80 zł do 900,80 zł,
- obniżenie składki rentowej w części finansowanej przez ubezpieczonych z 3,5 proc. do 1,5 proc.