To stanowisko Pracodawców RP, które poznała „Rzeczpospolita”.

Przypomnijmy, że na początku maja w Radzie Dialogu Społecznego ruszyły negocjacje płacowe. Okazało się jednak, że pracodawcom i związkowcom nie udało się porozumieć i w efekcie każdy z nich musi przygotować teraz swoje propozycje m.in. w sprawie wysokości pensji minimalnej.

Pracodawcy RP postulują m.in. zmiany w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (DzU z 2020 r., poz. 2207).

– Zastosowanie obowiązujących przepisów skutkowałoby wzrostem płacy minimalnej z 3600 zł do co najmniej 4250 zł średnio w 2024 roku – mówi Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Ekspert tłumaczy, że przy obecnym kursie euro (4,52 zł) taka podwyżka (do 940 euro) plasowałaby nas pod tym względem wyżej od wszystkich porównywalnych krajów UE, także wyraźnie zamożniejszych.

Reklama
Reklama

Jak wymienia, płaca minimalna w Polsce byłaby wyższa nie tylko względem Bułgarii (399 euro), Rumunii (606 euro), Węgier (579 euro), ale także Grecji (832 euro) czy Portugalii (887 euro). Efekt?

– Byłaby zatem dziewiątą najwyższą płacą minimalną w UE, a za nami znalazłoby się trzynaście unijnych krajów posiadających ustawowo uregulowaną płacę minimalną oraz pięć państw, które jej nie stosują – wskazuje Kamil Sobolewski.

Zdaniem eksperta taka podwyżka mogłaby zatem zagrozić polskiej konkurencyjności. Ponadto, gdy jest ona (minimalna pensja) za wysoka, może tworzyć „złotą klatkę” dla pracujących i barierę dla osób chcących wejść na rynek pracy, szczególnie po długiej przerwie, bez świetnych kwalifikacji.

– Płaca minimalna zgodnie z unijną dyrektywą (2022/2041) w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych w UE powinna kształtować się w Polsce w przedziale pomiędzy 3300 zł a 3562 zł, średnio 3431 zł, oraz rosnąć w tempie średniego wzrostu wynagrodzeń, a zatem w przyszłym roku o ok. 12 proc., czyli 412 zł, i osiągnąć w 2024 roku 3843 zł – tłumaczy ekspert.

Żeby tak było, potrzebne byłyby jednak zmiany w przepisach.

– Ustawa stworzona ponad 20 lat temu nie przystaje do obecnej rzeczywistości gospodarczej oraz prawnej i wymaga pilnej zmiany. Nadmierny wzrost płacy minimalnej w warunkach inflacji wielokrotnie powyżej celu NBP będzie w zbyt dużym stopniu paliwem dla dalszego wzrostu cen i tworzenia nierównowagi ekonomicznej, a w niewielkim zakresie źródłem realnej poprawy sytuacji ekonomicznej Polaków – uważa ekspert.