[b]Przedstawiciel handlowy, zatrudniony na pełnym etacie na podstawie umowy o pracę, otrzymuje wyłącznie wynagrodzenie prowizyjne. Jest zatrudniony w zadaniowym systemie czasu pracy. Przebywał na urlopie od 6 do 27 kwietnia br., za co dostał 3000 zł wynagrodzenia za wypoczynek. W pozostałe, przepracowane dni maja nic nie sprzedał. Czy to oznacza, że za kwiecień przysługiwała mu wyłącznie pensja za urlop wypoczynkowy?[/b]
[b]Nie[/b]. Handlowcowi należała się minimalna stawka godzinowa za każdą godzinę przepracowaną w kwietniu 2010 r., mimo że nie podpisał wtedy żadnej umowy z kontrahentami i nie wypracował prowizji.
Dzieje się tak dlatego, że zatrudniony korzysta z gwarancji uzyskania w miesiącu przynajmniej minimalnej pensji za pracę, która obecnie wynosi 1317 zł brutto dla osoby na pełnym etacie, a jeśli jest ona w pierwszym roku pracy, to 1053,60 zł.
Wynika tak z art. 6 ust. 1 i 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=24641A8066C311BC53D2E8AE46BA923E?id=167521]ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (DzU nr 200, poz. 1679 ze zm.) [/link]oraz z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=320239]obwieszczenia prezesa Rady Ministrów z 24 lipca 2009 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2010 r. (MP nr 48, poz. 709).[/link]
Fakt, że opisanemu zatrudnionemu należało się w kwietniu 2010 r. wynagrodzenie urlopowe na poziomie 3000 zł, nie wyczerpuje jego uprawnień płacowych za ten miesiąc. Wykonywał on jeszcze pracę i w zamian należy mu się wynagrodzenie (art. 80 kodeksu pracy).