Przepisy ustawy o podatku od towarów i usług dają przedsiębiorcom możliwość odzyskania VAT w ciągu 25 dni. To termin przyspieszony, bo regułą jest dokonywanie zwrotu przez fiskusa w ciągu 60 dni. Oczywiście, aby pieniądze odzyskać szybciej, trzeba spełnić pewne warunki, a mianowicie podatnik musi zapłacić za zakupy gotówką bądź przelewem za pośrednictwem rachunku bankowego. Problem w tym, że przepis ustawy o VAT – art. 87 ust. 6 pkt 1 – nie uwzględnia bardzo popularnej obecnie formy rozliczeń między przedsiębiorcami, jakim jest potrącenie.
Potrącenie w kodeksie cywilnym
Artykuł 498 kodeksu cywilnego przewiduje, że potrącenie możliwe jest, gdy dwie osoby są jednocześnie wobec siebie dłużnikami i wierzycielami, przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone co do gatunku, a wierzytelności te są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem. Potrącenie takie jest potrąceniem jednostronnym – ustawowym. W praktyce stosowane są również tzw. umowy kompensacyjne, w których strony w sposób bardziej dowolny mogą uregulować zasady wzajemnych potrąceń.
Przykład
Spółka A jest winna spółce B 1000 zł z tytułu pożyczki. Spółka B powinna zapłacić spółce A 2000 zł za najem maszyny. Spółka B decyduje się więc na potrącenie swojej wierzytelności z wierzytelnością spółki A. W konsekwencji wierzytelności ulegają umorzeniu do kwoty 1000 zł, a spółka B ma do zapłaty na rzecz spółki A 1000 zł.
Podchodząc do sprawy logicznie, należałoby przyjąć, że stosując potrącenie, podatnik również ma prawo do szybszego odzyskania VAT. Taki tok rozumowania przyjął m.in. WSA w Warszawie w wyroku z 15 kwietnia 2014 r. (III SA/Wa 2374/13). Uznał on, że w przypadku wzajemnej kompensacji zobowiązań (a z taką mamy do czynienia w przypadku potrącenia), strony nie otrzymują co prawda należnych im świadczeń, ale wskutek zaliczenia wierzytelności jednej z nich na poczet wierzytelności drugiej każda ze stron zostaje zwolniona ze swego długu, co pozwala uznać ich długi za spłacone. Tym samym potrącenie jako sposób wygaszenia stosunku zobowiązaniowego uznaje się za równoważne zapłacie. Sprawa wydawała się więc rozstrzygnięta i to w sposób pozytywny dla podatników. A raczej byłoby tak, gdyby nie wyrok NSA, który uchylił ww. orzeczenie warszawskiego WSA. To natomiast oznacza złe nowiny dla podatników parających się biznesem (na temat tego wyroku pisaliśmy w tygodniku z 4 stycznia >D9).
Zakaz wykładni rozszerzającej
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 30 listopada 2015 r. (I FSK 1292/14) uznając, że potrącenie nie pozwala na szybsze odzyskanie VAT, tłumaczył, że za taką interpretacją art. 87 ust. 6 pkt 1 ustawy o VAT przemawia treść przepisu (wykładnia językowa) i konieczność uwzględnienia zasady exceptiones non sunt extendendae (tj. zakazu rozszerzającej wykładni wyjątków). Przemawia także wykładnia celowościowa, związana nie tylko z zadbaniem przez zainteresowanego przyspieszonym zwrotem podatnika, aby sprzedawca otrzymał zapłatę, ale też z umożliwieniem organom podatkowym przeprowadzenia kontroli zasadności deklarowanego zwrotu przez weryfikację, że do takiej zapłaty doszło (zwłaszcza przy większych kwotach).