Wczoraj o tym, czy amerykański fundusz inwestycyjny może być zwolniony z CIT w Polsce, wypowiedział się rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE). A wyroki Trybunału z reguły pokrywają się z jego opiniami. Stanowisko rzecznika budzi jednak pewne wątpliwości.
Pytanie do TSUE skierował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, który zajmował się rozliczeniem amerykańskiego funduszu inwestycyjnego. Kupował on akcje polskich spółek i otrzymywał z tego tytułu dywidendy. Spółki potrącały od nich podatek. Fundusz złożył wniosek o stwierdzenie nadpłaty. Fiskus odmówił. Bydgoski WSA powziął wątpliwości, czy opodatkowanie funduszu z państwa spoza UE nie narusza zasady swobody przepływu kapitału.
Do końca 2010 r. ustawa o CIT zwalniała z podatku tylko polskie fundusze inwestycyjne i emerytalne. Po interwencji Komisji Europejskiej od 1 stycznia 2011 r. z ulgi mogą też skorzystać zagraniczne (z państw UE lub należących do EOG).
– Polskie przepisy nie przewidują natomiast zwolnienia dla funduszy z tzw. państw trzecich, np. USA – mówi Amelia Górniak, doradca podatkowy, menedżer w Crido Taxand.
Z opinii rzecznika generalnego wynika, że może to naruszać przepisy unijne. Z drugiej strony zastrzegł on, że opodatkowanie jest możliwe, jeśli urzędy z danego państwa nie są w stanie zweryfikować, czy fundusz spoza UE spełnia warunki zwolnienia.