„Naczelnik urzędu skarbowego wzywa do złożenia zestawienia sprzedaży oraz podania informacji o zakresie wywiązywania się z obowiązku prowadzenia kas rejestrujących" – takie pisma dostają ostatnio tysiące przedsiębiorców. W samym Pruszczu Gdańskim wysłano ich ponad 700. W Ełku prawie 200.
20 tys. zł do tej kwoty można sprzedawać bez kasy rejestrującej
Jaka jest podstawa prawna wezwań? Izba Skarbowa w Gdańsku, pod którą podlega urząd w Pruszczu Gdańskim, powołuje się na przepisy mówiące o czynnościach sprawdzających.
– W ramach tej procedury urzędnicy mogą zweryfikować, czy przedsiębiorca składa wymagane przez prawo deklaracje oraz czy są one prawidłowe pod względem formalnym – tłumaczy Konrad Piłat, doradca podatkowy w kancelarii KNDP Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy. – Przepisy nie dają jednak podstaw do wzywania przedsiębiorców do przedstawienia ewidencji, na podstawie których można ustalić, czy są zobowiązani do posiadania kasy fiskalnej.
– To, czy przedsiębiorca wywiązuje się z obowiązku ewidencjonowania sprzedaży w kasie, sprawdza się w trakcie kontroli podatkowej – mówi Janusz Menkina, właściciel biura rachunkowego. – Ujawnienia wysokości obrotów i struktury sprzedaży można wymagać także w czasie postępowania podatkowego. Przepisy nie pozwalają jednak na wzywanie podatników do podawania danych o obrotach bez wszczęcia tych procedur – dodaje Menkina.