Od 1 stycznia 2013 r. wszystkie duplikaty faktur oraz faktury korygujące należy już wystawiać, stosując przepisy po zmianach.
Skrócona nazwa wciąż dopuszczalna
Wśród podatników wątpliwości budzi m.in. nowe brzmienie § 5 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia w sprawie wystawiania faktur. Zgodnie z nim faktura powinna zawierać imiona i nazwiska lub nazwy podatnika i nabywcy towarów lub usług oraz ich adresy. Do końca 2012 r. przepisy wprost pozwalały natomiast na stosowanie nazw skróconych sprzedawcy i nabywcy.
Zmiana ta nie powinna jednak mieć istotnego znaczenia praktycznego. Nowelizacja rozporządzenia była bowiem wdrożeniem dyrektywy Rady 2010/45/UE z 13 lipca 2010 r. zmieniającą dyrektywę VAT. Celem zmian było uproszczenie zasad wystawiania faktur. Trzeba o nim pamiętać przy interpretacji nowych przepisów. Dlatego należy uznać, że zgłoszona do Krajowego Rejestru Sądowego nazwa skrócona również jest nazwą w rozumieniu § 5 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia (jest nią również nazwa pełna). Faktura, w której ją podano, jest więc prawidłowa.
Potwierdza to Ministerstwo Finansów w opublikowanych na jego stronie internetowej wyjaśnieniach dotyczących nowych zasad fakturowania. Czytamy w nich „w zakresie danych identyfikacyjnych podatnika danymi takimi dla podatnika będącego osobą fizyczną jest imię i nazwisko. W fakturze podatnicy będący osobami fizycznymi powinni zatem podawać imię i nazwisko, przy czym oprócz tych danych mogą również podać nazwę lub nazwę skróconą firmy.
Natomiast w przypadku podatnika niebędącego osobą fizyczną dane identyfikacyjne stanowią przede wszystkim nazwa pełna oraz nazwa skrócona. W fakturze podatnicy niebędący osobami fizycznymi powinni zatem umieszczać nazwę lub nazwę skróconą podaną w zgłoszeniu identyfikacyjnym. Również prawidłowym rozwiązaniem jest wskazanie jednocześnie nazwy pełnej i skróconej".
Tomasz Siennicki partner w kancelarii KNDP Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy
Komentuje Tomasz Siennicki, partner w kancelarii KNDP Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy
Przedsiębiorcy bardzo często obawiają się kłopotów, gdy tylko wykryją na fakturze nawet najdrobniejsze nieprawidłowości.
Co więcej, na wszelki wypadek wielu z nich nie korzysta nawet z uproszczeń od dawna dopuszczonych przez przepisy.
Warto np. zauważyć, że na większości faktur wciąż znajdziemy pieczątkę sprzedawcy i jego podpis, mimo że od dawna nie ma takiego obowiązku.
Wynika z to praktyki. Część podatników wciąż bowiem pamięta pierwsze lata funkcjonowania VAT w Polsce, kiedy to drobne błędy, czysto formalne, były uważane za bardzo poważne uchybienia, uniemożliwiające odliczenie VAT.
Ani organy podatkowe, ani przedsiębiorcy nie powinni tracić czasu na analizowanie drobnych nieprawidłowości na fakturze, jeśli w żaden sposób nie wpływają one na prawidłowość rozliczenia podatku przez sprzedawcę i nabywcę. Potwierdza to orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
Przykładem jest wyrok ETS z 15 lipca 2010 r. w sprawie Pannon Gép Centrum kft (C-368/09).
—Konrad Piłat jest doradcą podatkowym w kancelarii KNDP