Pojawiają się jednak głosy, że podatnicy stracą elastyczność w regulowaniu VAT?
Tak, ale z kolei do nas dochodziły głosy, że moment powstania obowiązku podatkowego nie dla wszystkich jest dogodny. Na obecnym etapie trudno nam też ocenić, jak podatnicy odniosą się do likwidacji wielu szczególnych momentów powstania obowiązku podatkowego.
Mieliśmy także sygnały od 2006 r. – między innymi od bardzo dużych organizacji skupiających pracodawców – wręcz postulujące uproszczenie regulacji w zakresie momentu powstania obowiązku podatkowego. Krótko mówiąc, te zasady są zbyt skomplikowane. Nie jest to więc pomysł Ministerstwa Finansów, ale wyjście naprzeciw tym postulatom. Te zasady były skomplikowane po stronie dostawców, a jednocześnie rodziły wątpliwości co do zgodności z prawem unijnym po stronie odliczeń u nabywców usług.
A co z podstawą opodatkowania?
Przy podstawie opodatkowania przechodzimy na generalną zasadę, że podstawą opodatkowania będzie wszystko to, co stanowi zapłatę. Odrywamy się od specyficznych regulacji, np. dotyczących zapłaty w naturze, czy świadczeń, dla których nie ustalono zapłaty. W tych sytuacjach przejdziemy na ogólną zasadę i nie będzie już konieczności szacowania wartości rynkowej, bo uważamy, że nie znajduje to uzasadnienia w dyrektywie UE. Po zmianach będzie to w tych wymienionych sytuacjach subiektywna wartość, którą otrzymuje dostawca towaru czy usługi. Ta zmiana nie została dostrzeżona w publikacjach prasowych dotyczących zmian proponowanych w projekcie, a jest ona przecież bardzo korzystna dla podatników.
W projekcie znalazła się definicja terenów budowlanych. Obejmuje ona także tereny budowlane zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Naczelny Sąd Administracyjny w swojej uchwale był innego zdania.