Są one bowiem kalkulowane na tych samych zasadach jak roczne zobowiązanie podatkowe. Nie ma więc przeszkód, aby kwotę (maksymalnie 50 proc.) wydatków związanych z nabyciem nowej technologii odliczać na bieżąco i uwzględniać przy obliczeniu zaliczek. Przy założeniu oczywiście, że wszystkie warunki do skorzystania z ulgi zostały spełnione.
Wielu podatników nie korzysta z ulgi na nowe technologie w stosunku do wartości niematerialnych i prawnych wprowadzonych do ewidencji w latach ubiegłych. Wynika to przede wszystkim z tego, że wciąż ulga ta traktowana jest jako wyjątkowa, niemożliwa do wykorzystania przez wszystkich podatników oraz niskiej świadomości, że z prawa do ulgi można skorzystać w odniesieniu do lat ubiegłych (które jeszcze nie uległy przedawnieniu), poprzez korektę rocznych zeznań podatkowych.
Organy skarbowe jednolicie uznają, że podatnik ma prawo do skorygowania deklaracji za lata ubiegłe (zob. m.in. interpretacje: Izby Skarbowej w Poznaniu z 19 stycznia 2011 r., ILPB3/423-858/102/ EK, oraz Izby Skarbowej w Katowicach z 19 stycznia 2010 r., IBPBI/2/423-67/10/JD).
Od dochodu odliczyć można do 50 proc. wydatków przeznaczonych na zakup nowych technologii i uwzględnionych w wartości początkowej. Odliczenia dokonuje się w roku wprowadzenia wartości niematerialnej i prawnej do ewidencji. Zasada ta odnosi się zarówno do przedpłat, jak i do wydatków poniesionych w roku wprowadzenia wartości niematerialnej.
Wydatki poniesione w roku następnym po roku wprowadzenia do ewidencji, odlicza się w roku dokonania płatności (choć, jak pisaliśmy, jest pewna rozbieżność w interpretacji przepisów przez organy skarbowe).