Nie wystarczy jednak oświadczenie, że dochodzenie należności wydaje się nieopłacalne. Protokół musi zawierać szczegółowe wyliczenia dowodzące, że przewidywane koszty procesowe i egzekucyjne związane z dochodzeniem wierzytelności byłyby równe albo wyższe od jej kwoty.
Ze względu na nieprecyzyjne przepisy przedsiębiorcy mają jednak wątpliwości, które kwoty można uwzględnić. Problemem tym zajmowała się m.in. Izba Skarbowa w Poznaniu w interpretacji z 7 września 2011 r. (ILPB3/423-258/11-2/MM).
Wyjaśniła ona, że sporządzenie przez podatnika protokołu może być szybką i skuteczną metodą uznawania wierzytelności za koszty uzyskania przychodów. Zaznaczyła, że protokół powinien być wiarygodny, aby możliwe było powtórzenie jego obliczeń w razie sporu z organami podatkowymi.
W interpretacji tej czytamy, że „wyliczenie protokołu powinno zawierać koszty sądowe, koszty zastępstwa procesowego, zwrot świadkom utraconego zarobku za czas stawiennictwa w sądzie, koszty zaliczki na ekspertyzy biegłych, koszty egzekucji komorniczej czy sporządzenie aktualnych dokumentów podatnika, jak np. odpis KRS, poświadczenia notarialne itp.”.
Co istotne, organy podatkowe zgadzają się, aby w protokole brać pod uwagę rzeczywiste wynagrodzenie kancelarii. Potwierdza to m.in. odpowiedź Izby Skarbowej w Poznaniu z 21 stycznia 2009 r. (ILPB3/423-694/08-3/DS).