Wielu szefów godzi się na to, aby ich pracownicy korzystali z firmowej floty dla prywatnych celów. Dotyczy to zarówno jazdy po godzinach, jak i na przykład w czasie urlopu. Oczywiście nie ma przeszkód, aby takie auta podwładnym udostępnić. Nawet bez najmniejszej gratyfikacji.
Należyta wycena
Kłopot jednak w tym, że korzystanie z samochodu firmowego może mieć wpływ na powstanie przychodu po stronie pracownika. Dlatego że do przychodów ze stosunku pracy kodea o PIT zalicza nie tylko wynagrodzenie czy ekwiwalent za niewykorzystany urlop, ale i wartość świadczeń odpłatnych lub częściowo odpłatnych. Mówi o tym art. 12 ust. 1 ustawy o PIT.
Bezpłatne używanie auta służbowego jest nieodpłatnym świadczeniem na jego rzecz. Aby poznać wartość takiego świadczenia, trzeba je wycenić. Pytanie jak?
Mówi o tym art. 12 ust. 3 ustawy o PIT, który nakazuje tu stosowanie zasad określonych w art. 11 ust. 2 – 2b tej ustawy.
Oznacza to, że wartość świadczenia ustala się według cen rynkowych stosowanych przy świadczeniu usług lub udostępnianiu rzeczy lub praw tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem w szczególności ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca udostępnienia.