Od 1 stycznia tego roku zagraniczne fundusze inwestycyjne są zwolnione z podatku dochodowego. Pozwala to na budowanie atrakcyjnych struktur podatkowych, choć warunki zastosowania zwolnienia są dość niejasne. Pierwsze interpretacje fiskusa są jednak korzystne dla podatników.
– Prowadzenie działalności za pośrednictwem polskiego funduszu inwestycyjnego jest już od pewnego czasu wykorzystywane w strukturach optymalizacyjnych – mówi Maciej Grzymała, doradca podatkowy, starszy menedżer w Accreo Taxand.
Od początku roku szanse na uniknięcie podatku od dochodów z bieżącej działalności daje też fundusz zagraniczny.
– Wystarczy, że zainwestuje on w akcje spółki komandytowo-akcyjnej. Taka spółka nie płaci podatku dochodowego (bo podatnikami są jej wspólnicy), wspólnik, czyli fundusz, też nie (bo jest zwolniony podmiotowo) – wyjaśnia Maciej Grzymała. – Opodatkowanie przychodu nastąpi dopiero w razie zbycia certyfikatów inwestycyjnych lub wypłaty zysków inwestorom, a i wtedy pojawiają się możliwości optymalizacji.
– Także w razie wyjścia z funduszu można nie płacić podatku – tłumaczy Patrycja Goździowska, doradca podatkowy, partner w kancelarii SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy.