Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka – to przysłowie zdaje się idealnie pasować do sytuacji, w jakiej znalazła się kontrola skarbowa. Służba sama wpadła w pułapkę przepisów, o których zmianę zabiegała.
Chodziło o zwiększenie uprawnień inspektorów i możliwość przeprowadzania kontroli podatkowej na legitymację w każdej sytuacji. Przepisy zostały jednak tak niefortunnie zmienione, że dziś [b]urzędy kontroli skarbowej unikają korzystania z przyznanych im uprawnień[/b].
[srodtytul]Psucie prawa[/srodtytul]
Źródłem kłopotów jest art. 13 ust. 9 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=BE56CA955BB6A7C702DCCA33D3E29360?id=172008]ustawy o kontroli skarbowej[/link], który obecnie nie określa już przesłanek do wszczęcia kontroli podatkowej na legitymację. Z przepisu usunięty został bowiem dotychczasowy jego początek, zgodnie z którym niezwłoczne podjęcie kontroli na legitymację było możliwe, jeśli okoliczności faktyczne to uzasadniały.
Jakby tego było mało, zniknęło też odwołanie do [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=D9991C9C0E86C65BB1E2F61276DEA289?id=176376]ordynacji podatkowej[/link] (art. 284 § 2, art. 281a, w szczególności zaś do art. 282b w końcówce artykułu).