Problemem tym w ostatnich dniach trzykrotnie zajmował się [b]Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyroki z 10 listopada 2009 r., sygn. III SA/Wa 773/09 oraz III SA/Wa 774/09 oraz z 27 listopada 2009 r., sygn. III SA /Wa 565/09)[/b]. Niestety, nadal nie jest on całkowicie rozwiązany.
Skąd wynikają kłopoty pośredników? Wszystko przez przepisy określające, kiedy możliwe jest zastosowanie procedury VAT marża. Została ona wprowadzona, aby firma, która kupuje towary używane ze stawką zwolnioną w celu ich odsprzedaży, nie naliczała VAT od całej ceny, ale jedynie od swojego zysku. Inaczej bowiem VAT nie byłby podatkiem od wartości dodanej, ale stałby się podatkiem od przychodu.
Sytuacje, w których można płacić podatek od marży, zostały określone w art. 120 ust. 10 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=CD3439DB6AE1B8171BDFC3129F73D5A0?id=172827]ustawy o VAT[/link]. Chodzi przede wszystkim o wypadki, gdy towar kupowany jest od podmiotu, który nie jest podatnikiem (np. osoby fizycznej, która używała go do celów osobistych) lub od podatnika, ale dostawa była zwolniona na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 2 (dostawa towarów używanych) lub art. 113 (zbycie przez podatnika podmiotowo zwolnionego od VAT ze względu na niskie obroty).
[srodtytul]Kiedy VAT od marży[/srodtytul]
Szkopuł w tym, że sprzedaż samochodu osobowego, od którego przedsiębiorca częściowo odliczył VAT (60 proc., nie więcej niż 6 tys. zł), jest zwolniona od tego podatku na mocy § 13 ust. 1 pkt 5 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=291166]rozporządzenia ministra finansów z 28 listopada 2008 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług (DzU nr 212, poz. 1336)[/link].