Przychód taki u podatnika – osoby fizycznej – może pojawić się nawet wtedy, gdy sprzedawany samochód nie figuruje już w ewidencji środków trwałych, bo został z niej wycofany i przekazany na osobiste potrzeby, albo podatnik zlikwidował działalność. Tak będzie, o ile do sprzedaży dojdzie w ciągu sześciu lat, licząc od pierwszego dnia miesiąca następującego po tym, w którym samochód został wycofany z działalności gospodarczej. Po upływie tego okresu przychodu nie wykazujemy (art. 10 ust. 2 pkt 3 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=80474]ustawy o PIT[/link]).
Co ważne, samo wycofanie auta z działalności gospodarczej i przekazanie go na potrzeby osobiste nie powoduje powstania przychodu i nie rodzi obowiązku zapłaty podatku, musi bowiem dojść jeszcze do jego odpłatnego zbycia (np. sprzedaży, zamiany). Przy zbyciu nieodpłatnym (np. darowiźnie na rzecz dziecka czy małżonka) przychód również nie powstanie.
[srodtytul]Kosztem niezamortyzowana wartość[/srodtytul]
Zresztą nawet osiągnięcie przychodu nie oznacza, że automatycznie pojawi się podatek do zapłaty, bo sprzedaż zamiast dochodu może również przynieść stratę wtedy, gdy koszty będą większe od przychodu. Takimi kosztami są – zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 1 i art. 24 ust. 2 ustawy o PIT oraz art. 16 ust. 1 pkt 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=3EC0892953EAF58605FEE453B6E7CBF6?id=115893]ustawy o CIT[/link] – wydatki na nabycie pojazdu i jego ulepszenie pomniejszone o sumę odpisów amortyzacyjnych (czyli faktycznie niezamortyzowana wartość auta).
Dochodem (lub stratą) ze sprzedaży samochodu – środka trwałego – jest więc różnica między uzyskanym przychodem a wartością początkową auta wykazaną w ewidencji środków trwałych, powiększona o sumę dokonanych odpisów amortyzacyjnych. Przy ustalaniu dochodu (straty) uwzględniane są także te odpisy amortyzacyjne, które nie zostały zaliczone do kosztów firmy(zobacz artykuł [link=http://www.rp.pl/artykul/387932.html]"Wszystkie odpisy powiększą dochód".)[/link]