Nie jest to jednak niemożliwe. Świadczy o tym sprawa rozpatrywana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w [b]wyroku z 11 sierpnia 2009 r. (I SA/Bd 311/09)[/b].
Urząd skarbowy w czasie kontroli stwierdził, że przedsiębiorca handlujący artykułami spożywczymi bezpodstawnie wrzucił w koszty wydatki na badania lekarskie syna. Podatnik argumentował, że syn pomagał mu w sklepie, a ponieważ miał kontakt z żywnością (rozładowywał i rozkładał towar), niezbędne były badania sanitarno-epidemiologiczne. Zarażenie żywności chorobą zakaźną spowodowałoby bowiem utratę klientów, co jest równoznaczne ze zmniejszeniem przychodów.
Urząd tego nie negował, jako przyczynę zakwestionowania wydatku podał jednak to, że dotyczył on osoby niezwiązanej w żaden formalnoprawny sposób z firmą. Przedsiębiorca przyznał bowiem, że syn nie był osobą współpracującą, a przy noszeniu towarów pomagał nieregularnie (w razie zaistnienia takiej potrzeby). Fiskus uznał, że taka rodzinna pomoc nie uprawnia do rozliczenia wydatków w kosztach.
[srodtytul]Ważne, co robi [/srodtytul]
Zdaniem sądu dla kwalifikacji wydatku na badania lekarskie nie ma znaczenia okoliczność, że syn przedsiębiorcy