Reklama

Odliczysz wydatki na windykację, nawet gdy była bezskuteczna

Chcesz odzyskać pieniądze od kontrahenta? Możesz zlecić egzekucję specjalistom, a wydatki na ich usługi zaliczyć do kosztów

Aktualizacja: 28.09.2009 07:52 Publikacja: 28.09.2009 06:03

Trudna sytuacja finansowa na rynku powoduje, że wiele firm ma problemy z niepłacącymi w terminie kontrahentami. Prowadzenie windykacji na własną rękę jest jednak działaniem żmudnym, czasochłonnym i często bezskutecznym. Dlatego wielu przedsiębiorców zleca ściągnięcie należności wyspecjalizowanym firmom.

Jak pisaliśmy w „Rz” z 22 września br.(D. Kaczyńska, „[link=http://www.rp.pl/artykul/366528.html]Im większy dług, tym niższa prowizja[/link]”), ich wynagrodzenie na ogół jest ustalane indywidualnie. Zależy głównie od wielkości egzekwowanej kwoty, ale także od tego, kto jest dłużnikiem i ile czasu upłynęło od terminu płatności.

[b]Z reguły windykatorzy pobierają prowizję od kwoty wierzytelności, czasami też opłatę wstępną za przyjęcie sprawy. Chcą też zapłaty za inne czynności, np. ustalenie adresu dłużnika[/b].

[srodtytul]Pamiętaj o dowodach[/srodtytul]

[b]Czy te wydatki mogą być podatkowym kosztem?[/b] Tak, pod warunkiem że faktury od windykatora dokumentują faktyczne czynności. Podejrzenia fiskusa wzbudzą na pewno wysokie i regularne wydatki na egzekucję, która kończy się niepowodzeniem i, co gorsza, nie jest potwierdzona żadnymi dodatkowymi dowodami. Dlatego warto zadbać o szczegółowe udokumentowanie usługi. To, że została wykonana, mógłby potwierdzać np. raport firmy windykacyjnej opisujący to, co zrobiła.

Reklama
Reklama

Oczywiście [b]bezskuteczność egzekucji nie powoduje automatycznie, że urząd wyrzuci wydatki z kosztów[/b]. Nigdy nie ma bowiem stuprocentowej gwarancji, że windykacja przyniesie sukcesy. Korzystanie z usług specjalistów na pewno zwiększa szanse na odzyskanie pieniędzy, ale nie zawsze się to udaje.

[srodtytul]Urzędy się zgadzają[/srodtytul]

Co na to fiskus? [b]Minister finansów już pięć lat temu zgodził się na rozliczanie wydatków na windykację w kosztach.[/b]

W [b]piśmie z 11 marca 2004 r. (PB3-580/8214-56/HR/04)[/b] dotyczącym wydatków ponoszonych przez przedsiębiorców na rzecz kancelarii prawnych z tytułu zleconych im windykacji wierzytelności stwierdził, że kosztami uzyskania przychodów są „koszty zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio związane z uzyskiwanymi przychodami oraz koszty dotyczące całokształtu działalności podatnika, związane z jego funkcjonowaniem. Poniesione koszty windykacji należności mogą stanowić dla podatnika koszty uzyskania przychodów, o ile spełnione zostaną przesłanki wynikające z art. 15 ust. 1 ustawy o CIT, w szczególności jeśli podatnik wykaże związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy poniesieniem kosztu i uzyskaniem przychodu, a poniesienie wydatku będzie uzasadnione i właściwie udokumentowane. W przypadku kosztów windykacji prowadzonej przez wyspecjalizowaną firmę wydatki te są związane z przychodami podatników, które stanowią dla nich przychody należne. Działania windykacyjne prowadzone przez firmy windykacyjne i związane z tym wydatki (koszty) mają związek z działalnością gospodarczą i pośrednio z osiąganymi przychodami”.

Korzystne dla podatników wnioski znajdziemy też w [b]interpretacji Izby Skarbowej w Warszawie z 25 stycznia 2008 r. (IP-PB3-423-431/07-2/MS)[/b].

O rozliczenie opłat za ściągnięcie należności zapytała firma, której kontrahent nie zapłacił ostatniej raty za wykonane dzieło. Dostała ona fakturę od kancelarii adwokackiej za negocjacje i prowadzenie sprawy przed sądem arbitrażowym. Czy wydatek może być kosztem?

Reklama
Reklama

Jak czytamy w interpretacji: „dochodzenie przez wnioskodawcę od zamawiającego ostatniej raty wynagrodzenia z tytułu dostarczenia przedmiotu umowy na wykonanie dzieła jest obiektywnie uzasadnione oraz celowe. Wydatki na usługi prawnicze zostały poniesione dla ochrony interesów prawnych spółki i niewątpliwie wiążą się z całokształtem jego działalności, warunkując możliwość dalszego funkcjonowania i osiągania przychodów. Mając zatem powyższe na uwadze, ewentualne koszty związane z dochodzeniem na drodze sądowej przedmiotowej należności, w tym koszty opłat sądowych, spółka może uwzględnić po stronie kosztów uzyskania przychodów”.

Izba skarbowa podkreśliła też, że wydatki te rozliczamy w momencie poniesienia.

Podobnie było w sprawie rozpatrywanej przez [b]Urząd Skarbowy we Włodawie w interpretacji z 11 grudnia 2006 r. (NPD-406/09/NO-21/06)[/b].

Podatnik pytał o rozliczenie kosztów windykacji należności za płyty stropowe. Zajęła się nią profesjonalna firma i wystawiła za swoje usługi fakturę. Można ją odliczyć od przychodów – potwierdził urząd. Przyznał też, że wydatek jest kosztem pośrednim, ponieważ „nie wpływa bezpośrednio na uzyskany przez spółkę przychód z tytułu sprzedaży towarów, gdyż przychód ten został przez spółkę osiągnięty”.

[srodtytul]Logo na fakturze [/srodtytul]

Firmy windykacyjne oprócz klasycznego ściągania należności świadczą też inne usługi. Przykładowo proponują klientom prawo do posługiwania się ich znakiem firmowym na wystawianych kontrahentom fakturach. Klient może też zlecać monitorowanie kontrahentów np. w rejestrze informacji finansowej. Za taką usługę płaci się stałą, okresową kwotę. Czy można ją zaliczyć do kosztów?

Reklama
Reklama

Co do zasady tak. Wydaje się bowiem, że posługiwanie się logo windykatora powinno mobilizować kontrahentów do terminowych płatności. Z faktury wynika, że sprzedawca współpracuje ze specjalistyczną firmą i w razie opóźnienia ona będzie ściągać należność. Natomiast bieżące monitorowanie kontrahentów pozwala ocenić, jaka jest ich kondycja finansowa i czy warto z nimi współpracować.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.wojtasik@rp.pl]p.wojtasik@rp.pl[/mail][/i]

Podatki
APA: uprzednie porozumienia cenowe narzędziem odliczania kosztów
Podatki
Podatek u źródła trochę łagodniejszy
Podatki
NSA: ulga na złe długi nie narusza prawa unijnego
Podatki
Ulga na złe długi: kończą się terminy na odzyskanie VAT
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama