Pożyczki wiążą się bowiem z obciążeniami z tytułu PCC czy poborem podatku u źródła. Trzeba też uważać na ograniczenia w zaliczaniu odsetek do kosztów (związane z tzw. cienką kapitalizacją; szerzej na ten temat pisaliśmy w artykule [link=http://www.rp.pl/artykul/228869.html]"Pożyczka od udziałowca: kilka sposobów na zaliczenie odsetek do kosztów"[/link]). Przy umowie cash poolingu można uniknąć tych problemów.
[srodtytul]Napisz dobrze umowę [/srodtytul]
Aby uniknąć skutków podatkowych, takich jak przy udzielaniu pożyczek w obrębie grupy kapitałowej, należy odpowiednio skonstruować umowę z pool leaderem, np. wyspecjalizowanym bankiem posiadającym rozwiniętą międzynarodową sieć oddziałów, względnie wyspecjalizowanym podmiotem wchodzącym w skład grupy pełniącym funkcję tzw. treasury center.
Umowa nie powinna zawierać skonkretyzowanego zobowiązania do przeniesienia określonej ilości środków pieniężnych na rzecz konkretnego podmiotu. Pool leader ma świadczyć zróżnicowane i dostosowywane do potrzeb uczestnika usługi finansowe polegające na zarządzaniu jego funduszami.
Umowa powinna określać zasady oprocentowania salda globalnego (często wyższe od rynkowego ze względu na efekt skali) czy też zasady podziału odsetek naliczonych od salda rachunku głównego na poszczególnych uczestników.