Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 16 września 2008 r. (III SA/Wa 487/08). To kolejna sprawa, w której sąd uznał pierwszeństwo przepisów unijnych nad polską ustawą o VAT.
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o VAT nie można odliczyć podatku naliczonego przy imporcie usług, jeśli płacimy za nie podmiotowi, który ma miejsce zamieszkania, siedzibę lub zarząd na terytorium lub w kraju wymienionym w załączniku nr 5 do ustawy. Są to tzw. raje podatkowe, a wśród nich można znaleźć m.in. Księstwo Andora, Bermudy, Gibraltar, Kajmany, Księstwo Liechtenstein, Zjednoczone Emiraty Arabskie.
O rozliczenia z firmami z rajów podatkowych zapytała fiskusa spółka z branży telekomunikacyjnej. Jest ona obciążana przez zagranicznych operatorów opłatami za usługi roamingu. W większości przypadków wykazuje VAT należny od importu usług i jednocześnie odlicza VAT naliczony. Traci natomiast w sytuacji, gdy płaci operatorowi z raju podatkowego. Zgodnie z polskimi przepisami nie może bowiem odliczyć VAT od takiej usługi.
Czy polski ustawodawca mógł wprowadzić takie ograniczenie? Organy podatkowe nie mają nic przeciwko temu i konsekwentnie je stosują. Tak było też w tej sprawie. Spółka argumentowała jednak, że wyjątki od zasady odliczalności mogą dotyczyć tylko konkretnych towarów i usług. Potwierdził to zresztą Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 30 marca 2006 r. (C-184/04) w sprawie Uudenkaupungin kaupunki. Nie można więc ograniczać odliczenia według kryteriów terytorialnych, tak jak zrobiono to w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o VAT.
Odpowiedź organów podatkowych była tradycyjna: badanie zgodności prawa krajowego ze wspólnotowym nie leży w ich kompetencji.