Wprowadzenie do polskiego ustawodawstwa przepisów dotyczących cen transferowych spowodowało konieczność weryfikacji rozliczeń w transakcjach z udziałem podmiotów powiązanych oraz mających miejsce zamieszkania, siedzibę lub zarząd na terytorium lub w kraju stosującym szkodliwą konkurencję podatkową. Podstawę prawną dla kontrolujących je organów podatkowych oraz kontroli skarbowej stanowi zwłaszcza art. 11 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (ustawa o CIT).
Mówi on, że jeśli w wyniku powiązań zostaną ustalone lub narzucone warunki różniące się od tych, jakie ustaliłyby pomiędzy sobą niezależne podmioty, i w wyniku tych powiązań podmiot nie wykazuje dochodów bądź wykazuje dochody niższe od tych, jakich należałoby oczekiwać, gdyby powiązania nie istniały – organy podatkowe mają prawo ustalić dochód bez uwzględnienia warunków wynikających z tych powiązań.
To daleko idąca kompetencja, pozwalająca fiskusowi określić dochód podatnika z pominięciem ksiąg rachunkowych. Nieprzypadkowo zatem w orzecznictwie podkreślany jest szczególny charakter art. 11 ustawy o CIT. Jak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 4 kwietnia 2001 r. (SA/Gd 2050/98), postanowienia art. 11 ustawy o CIT wkraczają w konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej. W konsekwencji przepis ten powinien być stosowany wyjątkowo. Powinno to polegać między innymi na tym, że poczynione na jego podstawie ustalenia faktyczne mają znaczenie wyłącznie takie, jakie nadaje im ten przepis.
Szczególny charakter art. 11 ustawy o CIT wymaga zwłaszcza dbałości o jego redakcję oraz nadzór nad stosowaniem. W obu wypadkach widać spore mankamenty aktualnych rozwiązań.
W pierwszej kolejności brak precyzji w określeniu obowiązków podatnika. Co oznacza bowiem termin „powiązania majątkowe”? Jak ustalić, kiedy zachodzą powiązania ze stosunku pracy? Jasnych kryteriów brak. Wątpliwości przysparza też określenie, w jakich sytuacjach ma miejsce udział w zarządzaniu innym podmiotem lub w jego kontroli.