Zdaniem Ministerstwa Finansów decyduje tu kurs z dnia poprzedzającego dzień wystawienia faktury.
Tak wynika ze stanowiska przedstawionego w ostatnim Biuletynie Skarbowym (nr 5/2007).
Przypomnijmy, że firmy mogą naliczać różnice kursowe na dwa sposoby – według zasad określonych w ustawie o CIT lub na podstawie przepisów o rachunkowości.
Jeśli zdecydują się na zasady podatkowe, muszą sięgnąć do art. 15a ustawy o CIT. Wynika z niego, że dodatnie różnice kursowe (czyli ekonomicznie korzystne dla podatnika) zwiększają przychody, a ujemne (niekorzystne) – koszty. Jak je liczyć? Mówi o tym art. 15a ust. 2 i 3 ustawy o CIT. Dodatnie różnice kursowe powstają m.in. wtedy, jeżeli wartość poniesionego kosztu wyrażonego w walucie obcej po przeliczeniu na złote według kursu średniego ogłaszanego przez NBP jest wyższa od wartości tego kosztu w dniu zapłaty, przeliczonej według faktycznie zastosowanego kursu waluty z tego dnia. Na podobnych zasadach powstają ujemne różnice kursowe, np. wtedy, gdy koszt poniesiony jest niższy od kosztu w dniu zapłaty.
Jaki kurs przyjąć przy wyliczaniu kosztu poniesionego? Podstawowa zasada jest taka – koszty poniesione w walutach obcych przelicza się na złote według kursu średniego ogłaszanego przez NBP z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień poniesienia kosztu. Tak mówi art. 15 ust. 1 ustawy o CIT. Ustawodawca wyjaśnia też, jak rozumieć pojęcie „koszt poniesiony” brany pod uwagę przy wyliczaniu różnic kursowych. To koszt wynikający z otrzymanej faktury (rachunku) albo innego dowodu, jeśli jej nie mamy (art. 15a ust. 7 ustawy o CIT). Zdaniem Ministerstwa Finansów oznacza to, że „przy przeliczeniu waluty obcej na złote należy przyjmować kurs średni NBP z dnia poprzedzającego dzień wystawienia faktury, a nie dzień otrzymania faktury lub ujęcia (zaksięgowania) kosztu”.