Trudno wtedy mówić o reprezentacji. A od tego, czy inwestycję w świąteczny wystrój zaliczymy do reprezentacji, czy nie, zależy jej podatkowe rozliczenie.
Święty Mikołaj przy choince witający klientów – to wystrój wielu firm w okresie świątecznym. Czy to utrwalanie dobrego wizerunku? Tak, szczególnie jeżeli bożonarodzeniowe bibeloty przyciągają wzrok gości i robią na nich dobre wrażenie. Przyjmuje się więc, że wydatki na świąteczne wyposażenie to koszty reprezentacji.
Ale można też przyjąć odważniejszy pogląd. Jak wiadomo, reprezentacja kojarzy się z okazałością, wytwornością i ponadstandardowym działaniem (tak Ministerstwo Finansów w piśmie z 17 lipca 1995 r., PO4/AK-722-702/95, przytaczanym wielokrotnie w interpretacjach urzędów). Tymczasem przystrojenie firmy na święta stało się w wielu miejscach normalnym, corocznym zwyczajem. Świąteczna atmosfera ma przyciągnąć klientów i stworzyć im przyjemne warunki do robienia zakupów. Nie jest to więc działanie reprezentacyjne, ale wydatki na funkcjonowanie firmy, a konkretnie na jej wyposażenie dostosowane do okoliczności. Takie podejście może jednak nie spodobać się organom podatkowym.
Na święta firma może też wynająć Mikołaja, który chodzi po sklepie i zachęca klientów do zakupów. To nie reprezentacja, tylko działanie promocyjne. Opłata za usługi Mikołaja może więc być kosztem podatkowym.
Reprezentacją nie jest również postawienie choinki w miejscu, do którego nie mają dostępu kontrahenci. Taki wydatek należy traktować jako koszt „wewnętrzny”, tj. związany z zapewnieniem dobrej atmosfery pracy.