Odróżnienie remontu od ulepszenia od wielu lat sprawia podatnikom kłopot.
Zgodnie z ogólną zasadą, jeżeli środki trwałe uległy ulepszeniu w wyniku przebudowy, rozbudowy, rekonstrukcji, adaptacji lub modernizacji, to ich wartość początkową powiększa się o sumę wydatków poniesionych w tym celu (w tym na nabycie części składowych lub peryferyjnych, których jednostkowa cena nabycia przekracza 3500 zł).
Środki trwałe uważa się za ulepszone, jeśli spełnione są dwa warunki. Po pierwsze suma wydatków poniesionych na ich przebudowę, rozbudowę, rekonstrukcję, adaptację lub modernizację w danym roku podatkowym przekracza 3500 zł.
Po drugie wydatki te muszą powodować wzrost wartości użytkowej w stosunku do wartości z dnia przyjęcia środków trwałych do używania. Efektem może być np. dłuższy okres używania, większa zdolność wytwórcza, lepsza jakość produktów lub niższe koszty eksploatacji.
[srodtytul]Lepsze okna to nie ulepszenie[/srodtytul]