[b]Zobacz [link=http://www.rp.pl/galeria/90523,1,419491.html]wzór zawiadomienia o wyborze uproszczonych zaliczek[/link][/b]
[ramka][b]Porównaj wcześniejsze i spodziewane dochody[/b]
[b] Przed wyborem metody płacenia zaliczek trzeba się zastanowić, która będzie dla nas korzystniejsza.[/b] Jeśli już dwa lata temu dotknął nas kryzys i mieliśmy w rozliczeniu za 2008 r. niewielki dochód, a teraz spodziewamy się wysokiego, warto pomyśleć o uproszczonym rozliczeniu. Zaliczki zapłacimy w stałej wysokości na podstawie dochodu z 2008 r.
Możemy więc się „skredytować” u fiskusa i aż do rozliczenia rocznego obracać zaoszczędzonymi pieniędzmi. Jeśli jednak nasze zarobki spadają, wybierając uproszczoną formę możemy nadpłacić podatek i odzyskać go dopiero w przyszłym roku. W takim wypadku lepsze będzie płacenie zaliczek od faktycznie uzyskanego dochodu.
Podstawową zaletą kwartalnego rozliczenia jest to, że pieniądze do urzędu przelewamy co trzy, a nie co jeden miesiąc. Mamy więc je dłużej w firmie i możemy swobodnie nimi obracać.
To też trochę mniej formalności, bo choć przychody i koszty musimy księgować na bieżąco, to daninę do urzędu wyliczamy rzadziej. System kwartalny daje też możliwość kompensowania dochodów i strat w tym okresie.[/ramka]