Druga dodatnie oceniana propozycja dotyczy progu w skali podatkowej. Aktualnie wynosi on 85,5 tys. zł dochodu rocznie. Jeśli go nie przekroczymy, płacimy 17 proc. PIT. Większe dochody to 32 proc. podatku. Od przyszłego roku próg ma wynieść 120 tys. zł rocznie. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy rozliczają się według skali (pracownicy, zleceniobiorcy, część przedsiębiorców).
Ministerstwo Finansów zapewnia, że dzięki tym nowościom na podatkach zaoszczędzi prawie 18 mln Polaków.
– Te zmiany realizują nasze wieloletnie postulaty, skorzystają z nich osoby z niskimi dochodami – podkreśla NSZZ Solidarność.
Pozytywnie oceniany jest też pakiet nowych ulg dla firm, takich jak konsolidacyjna, na robotyzację i prototypy, dla wchodzących na giełdę. Także poszerzenie ulgi na badania i rozwój oraz na tzw. IP BOX (dla zarabiających na własności intelektualnej). Wspieranie innowacyjnych rozwiązań zasługuje na aprobatę – pisze BCC.
... ale i duży kij
Potem jednak zaczynają się schody. Pozytywny efekt Polskiego Ładu psują przede wszystkim nowe zasady rozliczania składki zdrowotnej. Głównie z tego powodu Konfederacja Lewiatan nazwała go „największą w historii podwyżką podatków dla przedsiębiorców".
Przypomnijmy, że teraz prowadzący własną działalność gospodarczą płacą na zdrowie 381,81 zł miesięcznie. Z czego 328,78 zł odliczają od podatku. Zgodnie z Polskim Ładem składka wyniesie 9 proc. dochodów z biznesu, ale może być też obniżona do 4,8 -proc (o czym więcej na A1). Bez odliczenia.