Reklama

Rok po wyborach. Dwójka z plusem za realizację obietnic w podatkach i składkach

Wyższa kwota wolna od PIT, niska i prosta składka zdrowotna, ograniczenie podatku Belki – z tych wyborczych obietnic niewiele wyszło. Będzie kasowy PIT, ale ograniczony i zawiły. Będą też wakacje od ZUS, jednak specjalnie firmom nie ulżą.
Minister finansów Andrzej Domański (L) oraz podsekretarz stanu w MF Hanna Majszczyk (P)

Minister finansów Andrzej Domański (L) oraz podsekretarz stanu w MF Hanna Majszczyk (P)

Foto: PAP/Paweł Supernak

Składka zdrowotna to cierń w moim sercu, myślałem, że szybciej dojdziemy do ładu w sprawie jej reformy – powiedział kilka dni temu premier Donald Tusk. Takich cierni jest chyba więcej, bo to niejedyna obietnica wyborcza, której rządzącym nie udało się przez rok dotrzymać. Zapowiedzi były szumne, na obniżce podatków i składek zyskać mieli i przedsiębiorcy, i zwykli Kowalscy. Co z tego wyszło?

Zacznijmy od sztandarowej obietnicy: podniesienia kwoty wolnej od PIT. Obecnie wynosi 30 tys. zł (jest to kwota rocznego dochodu, od którego nie płacimy podatku). Podniesiemy ją do 60 tys. zł – taka obietnica znalazła się m.in. w 100 konkretach na pierwsze 100 dni rządów.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama