Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki, której fiskus wyrzucił z kosztów uzyskania przychodów wydatki na zakup telefonów komórkowych.
Problemy firmy miały związek z postępowaniem wszczętym w związku z podejrzeniem oszustwa „karuzelowego" w obrocie telefonami komórkowymi.
Ostatecznie urzędnicy uznali, że również faktury wystawione dla spółki nie przedstawiają rzeczywistego przebiegu zdarzeń gospodarczych. W ich ocenie jeden z wystawców firmował jedynie działalność innego podmiotu, a spółka brała udział w procederze wyłudzania VAT.
Spółka nie zgodziła się z tym rozstrzygnięciem. W skardze do sądu podkreślała, że samego zakupu telefonów, które były przedmiotem dalszej odsprzedaży, fiskus nie kwestionował. Opiera swoje rozstrzygnięcia jedynie o tym, że towar ten nie pochodził od osoby, która była wystawcą faktur. Skarżąca przekonywała, że przyjmując nawet najbardziej niekorzystną dla niej interpretację, iż nie kupiła ona telefonów od wystawcy faktur, to przecież je nabyła. Tym samym musiała ponieść na nie wydatki i rzeczywiście je poniosła. Potwierdzają to nie tylko faktury, których rzetelność jest kwestionowana, ale i operacje (płatności) dokonane poprzez rachunek bankowy spółki. Nie ma więc podstaw, aby nie uznać ich za koszty.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę. W jego ocenie fiskus miał prawo przyjąć, że wydatki wynikające ze spornych faktur nie stanowiły kosztu. Podkreślił, że w świetle ogólnej definicji kosztów, jeżeli podatnik prowadzący działalność dokonuje określonych płatności, to powinny być one ekwiwalentem za dostarczone mu towary lub usługi od konkretnego dostawcy. Te bowiem, bezpośrednio odsprzedane lub wykorzystane do wytworzenia innych towarów lub usług, przynoszą mu przychód.