– Przyszedł czas na zmianę relacji między urzędnikiem a podatnikiem – oświadczyła premier Ewa Kopacz podczas wtorkowej prezentacji założeń nowej ordynacji podatkowej. Projekt ten, będący efektem pracy komisji kodyfikacyjnej pod kierownictwem prof. Leonarda Etela, zawiera wiele rozwiązań, w których fiskus raczej wspiera podatnika, niż sprawuje nad nim władzę.
Jeden z nowych pomysłów to uproszczone postępowania w prostych sprawach. – Dziś mamy bizantyjskie procedury stosowane tylko po to, by wykazać, że podatnik ma 500 zł nadpłaty, a nie 200 – ironicznie stwierdził prof. Etel, prezentując projekt. Według nowych procedur urząd skarbowy ma w takich sytuacjach po prostu powiadomić podatnika o wysokości nadpłaty.
W ogóle urzędy mają się bardziej niż dotychczas kierować pragmatyzmem. – Chodzi o to, by nie prowadzić postępowań nieefektywnych, które dadzą budżetowi pięć złotych – wyjaśniał prof. Etel.
Mediacja zamiast walki
Projekt przewiduje też możliwość zawierania porozumień podatnika a fiskusem, które byłyby rezultatem negocjacji, a nie władczych decyzji urzędu. Nowinką jest też mediacja podatkowa, która ma być prowadzona przez mediatorów z listy ministra finansów.
Termin wniesienia odwołania od decyzji ma być wydłużony z 14 do 30 dni. Korzystniejsze dla podatnika będą też terminy przedawnienia zobowiązań. Decyzji wymiarowej nie będzie można wydać po trzech latach (dla osób nieprowadzących biznesu) albo po pięciu latach (dla firm).