Przez ostatnie lata spółki komandytowo-akcyjne (s.k.a.)były najlepszym sposobem na podatkowe oszczędności. Teraz doradcy się głowią, co z nimi dalej robić. W s.k.a. nie opłaca się już bowiem prowadzić biznesu. A likwidacja jest ryzykowna.
Od 1 stycznia 2014 r. s.k.a. stały się podatnikami CIT. Ta zmiana spowodowała koniec podatkowego eldorado. Muszą teraz na bieżąco płacić podatek od dochodu. Wcześniej moment rozliczenia z fiskusem można było przesunąć aż do wypłaty dywidendy (albo w ogóle uniknąć daniny).
Przedłużone korzyści
– Z optymalizacji po 1 stycznia skorzystały jeszcze s.k.a. założone w zeszłym roku, które zmieniły swój rok obrotowy – tłumaczy Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy w Piekielnik Business Consulting. – Większości podatkowe profity kończą się już w grudniu. Nie opłaca się dalej ich prowadzić, bo podatek płaci zarówno spółka, jak i wspólnicy.
Co więc zrobić?
– Jeśli ktoś zamierza dalej prowadzić biznes, po prostu przekształca się w spółkę jawną albo komandytową. A zysk inwestuje – mówi Konrad Turzyński, doradca podatkowy w kancelarii KNDP. – Dopóki nie zostanie on wypłacony wspólnikom, dopóty nie ma podatku.