Ci, którzy nie współpracują ze swoim byłym pracodawcą albo też wykonują dla niego inne czynności niż w czasie umowy o pracę, mogą wybrać podatek liniowy jeszcze w tym roku.
Przykład:
Pan Nowak prowadzi księgi rachunkowe w firmie A. Chce jeszcze w tym roku założyć własne biuro rachunkowe. Ponieważ nie będzie współpracował z firmą A, na podatek liniowy nie musi czekać do przyszłego roku.
Warunkiem rozliczania się według 19-proc. stawki jest złożenie w urzędzie skarbowym zawiadomienia o wyborze tej formy opodatkowania. Przedsiębiorca musi się na to zdecydować albo do 20 stycznia, albo – jeśli zakłada firmę w ciągu roku – do dnia poprzedzającego dzień rozpoczęcia działalności, nie później jednak niż w dniu uzyskania pierwszego przychodu. Osoba dopiero zakładająca działalność może zadeklarować wybór podatku liniowego w formularzu CEiDG.
Przy wyborze formy rozliczenia trzeba pamiętać, że liniowcy nie mają prawa do większości podatkowych preferencji. Mogą tylko pomniejszyć dochód o składki na ubezpieczenia społeczne, podatek o składkę zdrowotną i podzielić się w zeznaniu rocznym 1 proc. PIT. Nie skorzystają z innych ulg, m.in. nie odliczą darowizn na działalność pożytku publicznego (chyba że mają też dochody opodatkowane według skali, np. z umowy o dzieło). Nie mogą rozliczać się wspólnie z małżonkiem albo samotnie wychowywanym dzieckiem. Nie odliczą też tzw. kwoty pomniejszającej podatek.
Przechodząc z etatu na działalność, trzeba też uważać na zasady współpracy z byłym pracodawcą. Skarbówka może bowiem sprawdzić, czy osoba zmieniająca stosunek pracy na własną firmę nie zachowuje się jak klasyczny pracownik. Jeśli tak jest, fiskus może przekwalifikować przychody na wynagrodzenie ze stosunku pracy, na czym podatnik z reguły straci. Nie będzie miał bowiem prawa do wyższych kosztów (pracownikom przysługują tylko zryczałtowane), nie skorzysta ze stawki liniowej i na dodatek może zapłacić wyższe składki na ubezpieczenie.