NSA oddalił jednak jej skargę. ?W ocenie sądu, organ podatkowy musi mieć wgląd do kwoty podanej przez podatnika w deklaracji. Wskazana w niej kwota musi być znana organowi nie w momencie składania (np. nadania na poczcie), tylko ?z chwilą przedłożenia deklaracji.
Katarzyna ?Zembrzuska, doradca podatkowy, starsza konsultantka ?w warszawskim biurze Deloitte Doradztwo Podatkowe sp. z o.o.
Z jednej strony sąd ma rację, że organ podatkowy dopiero po faktycznym otrzymaniu deklaracji może uzyskać wiedzę na temat wniesienia przez podatnika wniosku o zaliczenie nadpłaty na poczet powstałej zaległości. To logiczne. Ale z drugiej strony, nie wolno karać podatnika za to, że skorzystał z przysługującego mu ?prawa do złożenia deklaracji (poprzez nadanie jej pocztą) w dniu, w którym upływał termin na jej złożenie.
Podatnik słusznie wskazał, że ordynacja podatkowa, a więc ustawa regulująca m.in. podatkowe prawo materialne, jasno precyzuje, że zaliczenie nadpłaty na poczet zaległości podatkowych następuje (w określonych ustawą przypadkach) z dniem złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty (art. 76a § 2 pkt 2). Z kolei w art. 12 § 6 pkt 2 ?ww. ustawa wprost wskazuje, że termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego upływem pismo zostało nadane ?w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego. Jeśli zatem w świetle tych przepisów uznaje się w praktyce, że wysyłając deklarację pocztą ostatniego dnia, w którym zgodnie z ustawą podatkową upływa termin na jej złożenie, składamy ją w terminie, to tym samym powinniśmy uznać, że wysyłając pocztą wniosek o zaliczenie nadpłaty na poczet zaległości składamy go skutecznie w dniu jego nadania.
W związku z tym, w mojej ocenie, spółka miała prawo złożyć deklarację ?z wnioskiem o zaliczenie nadpłaty ?na poczet zaległości w ostatnim dopuszczalnym przez przepisy dniu na złożenie przedmiotowych pism. Co więcej, miała prawo oczekiwać, że jej żądanie zostanie spełnione, mimo że na dzień, w którym upływał termin na złożenie deklaracji, organ podatkowy nie miał o takim wniosku wiedzy. To, że deklaracja nie została złożona osobiście w kancelarii urzędu, a zamiast tego wysłana pocztą, nie powinno mieć wpływu na możliwość zaliczenia powstałej nadpłaty na poczet zaległości podatkowej. Podejście takie prowadziłoby do sytuacji, w której organy podatkowe mogłyby pociągać podatników do odpowiedzialności karnej skarbowej za rzekome niezłożenie deklaracji podatkowej ?w terminie, w sytuacji w której została ona nadana pocztą w ostatnim dniu na jej złożenie. Co więcej, stanowisko przedstawione zarówno przez organ podatkowy, jak i przez sąd, prowadzi do faworyzowania podatników, którzy składają deklaracje osobiście, a także do osiągania przez Skarb Państwa nieuzasadnionych korzyści w postaci niezasadnie naliczonych odsetek.
Dodatkowo, taka interpretacja przepisów jest, moim zdaniem, naruszeniem zasady pogłębiania zaufania podatników do organów podatkowych. Podatnik działający zgodnie z przepisami i w dobrej wierze ma bowiem prawo oczekiwać, że jego podstępowanie nie zostanie zakwestionowane. Dlatego wyrok sądu oceniam jako niesłuszny i profiskalny.