Ministerstwo Finansów wyjaśniło nowe zasady rozliczania samochodów. Lektura nie napawa optymizmem.
– Fiskus od początku prac nad nowymi przepisami nie ukrywał, że chce zniechęcić przedsiębiorców do pełnego odliczenia VAT od aut osobowych – mówi Konrad Piłat, doradca podatkowy w kancelarii KNDP. – Wyjaśnienia potwierdzają, że nie zamierza odpuszczać.
Wystarczy raz
Przypomnijmy, że od 1 kwietnia przy zakupie samochodu osobowego można odliczyć 50 proc. VAT. Podobnie jest z wydatkami na benzynę i kosztami eksploatacji (przy czym prawo odliczenia 50 proc. wydatków na paliwo ma obowiązywać dopiero od 1 lipca 2015 r.). Cały podatek naliczony (zarówno przy zakupie auta, jak i od kosztów eksploatacji) wolno odliczyć tylko od samochodów typowo firmowych (wykorzystywanych wyłącznie na potrzeby działalności gospodarczej).
– Ten warunek nie jest spełniony także wtedy, gdy istnieje możliwość choćby jednorazowego użycia auta do celów prywatnych – pisze ministerstwo. I podaje, co zrobić, aby wykluczyć taką możliwość. Przykładowo wprowadzić w przedsiębiorstwie regulaminy, umowy i zarządzenia zakazujące użytku prywatnego. Oczywiście wraz z podjęciem dodatkowych działań zabezpieczających ich wykonanie. Nic nie da wprowadzenie zakazu, jeśli nikt nie weryfikuje, czy jest przestrzegany. Przedsiębiorca może też narzucić obowiązek zostawiania aut po godzinach pracy na firmowych parkingach oraz nadzorować wyjazdy np. za pomocą GPS.
Ryzykowne jest natomiast wynajęcie aut pracownikom ?(o czym pisaliśmy w „Rz" z 9 stycznia).