Zwrot opłaty za zabieg chirurgiczny, mający na celu ograniczenie ryzyka rozprzestrzeniania negatywnych opinii o chirurgu, niekoniecznie jest karą za błędy w sztuce.
Dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi zgodził się z zaliczeniem do kosztów zwrot takiego wydatku. Lekarka, zawierając ugodę z pacjentem, ograniczyła ryzyko poinformowania centrum medycznego, w którym zabieg został przeprowadzony i które przyjęło opłatę.
Sprawa dotyczy chirurga plastycznego prowadzącego działalność gospodarczą. Pacjent centrum medycznego, w którym wykonywała zabieg, nie był zadowolony z efektów. Zabieg korekcyjny również nie dał satysfakcjonujących dla pacjenta i lekarza rezultatów. Obiektywnie nie doszło do całkowitej poprawy, zgodnie z ich oczekiwaniami.
Lekarka zawarła z pacjentem ugodę, na mocy której przekazała mu kwotę, jaką zapłacił za zabieg placówce, na rzecz której świadczyła usługi. Oboje zgodnie przyznali, że operacja została przeprowadzona z należytą starannością, a uzyskany rezultat zabiegu oraz jego korekty mieści się w granicach zwykłego ryzyka operacyjnego związanego z przeprowadzeniem zabiegów tego rodzaju.
Staranność wykonania usługi, a nie jej efekt przesądza o kosztach