– Doradcy podatkowi będą mieli dużo pracy w przyszłym roku – mówi Michał Musielak, partner w kancelarii Arena Tax. – Spółka komandytowo-akcyjna jest bowiem obecnie najlepszym sposobem na legalną optymalizację. Jej założenie (lub przekształcenie innej spółki) kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, w zależności od skali biznesu. Korzyści podatkowe z prowadzenia działalności w tej formie są jednak spore, mogą nawet zmniejszyć odczuwane przez firmę negatywne skutki kryzysu – wskazuje.
Działalność bez podatku
Jakie to korzyści? Wspólnicy spółki komandytowo-akcyjnej nie muszą płacić zaliczek od dochodu z bieżącej działalności. Moment rozliczenia z fiskusem można przesunąć aż do podjęcia uchwały o wypłacie dywidendy. Albo w ogóle uniknąć daniny, przyjmując bardziej skomplikowane struktury optymalizacyjne, np. wprowadzając do spółki zamknięty fundusz inwestycyjny.
Jak fiskus chce ukrócić optymalizację? Z nowelizacji autorstwa Ministerstwa Finansów wynika, że spółka komandytowo-akcyjna będzie podatnikiem CIT. Zapłaci więc daninę od bieżących zysków z działalności gospodarczej, a dywidenda będzie opodatkowana ryczałtem w chwili wypłaty. Te zmiany miały wejść w życie 1 stycznia 2013 r., co znaczyłoby, że w tym dniu wszystkie działające już spółki muszą diametralnie zmodyfikować swoje zasady rozliczania.
– Nowelizacja w takim kształcie jest niekonstytucyjna – twierdzi prof. Mariański. – Narusza przede wszystkim zasadę ochrony interesów w toku. Przewiduje obowiązek zakończenia przez spółki komandytowo-akcyjne roku podatkowego 1 stycznia 2013 r., co powoduje, że część będzie musiała zamknąć księgi i sporządzić sprawozdanie za inny niż przewidziany w umowie okres. Poza sprzecznością z przepisami prawa handlowego i bilansowego powoduje to nałożenie na spółkę wcześniej niedających się przewidzieć obowiązków – zwraca uwagę ekspert.
Niekonstytucyjna zmiana
Takie zastrzeżenia zgłasza też Rada Legislacyjna. Jak czytamy w jej opinii, nowe zasady opodatkowania zakłócają zakładany przez podmiot gospodarczy plan ponoszenia i rozliczania kosztów działalności w trakcie przyjętego roku obrachunkowego.
Tymczasem z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że jeśli przepisy dają gwarancje obowiązywania przez pewien okres określonych reguł, a podatnik – kierując się tym – rozpoczął konkretne działania, to tych zasad nie powinno się zmieniać na jego niekorzyść. A jeśli ustawodawca decyduje się na zmiany, to jego powinnością jest ustanowienie regulacji, które umożliwią dokończenie rozpoczętych działań.