Organy podatkowe oceniają podejmowane przez przedsiębiorców decyzje związane z rezygnacją z danej inwestycji.
Tymczasem o tym co słuszne i prawidłowe w prowadzonej działalności, powinien decydować nie kto inny, jak sam przedsiębiorca. Jeśli więc stwierdzi, że realizacja danej inwestycji jest dla niego z określonych powodów nieopłacalna, fiskus nie powinien tego kwestionować.
Tymczasem robi to i odmawia prawa do odliczenia VAT od wydatków na zakup towarów i usług wykorzystanych do prowadzenia inwestycji, które następnie zostają zaniechane. Zdanie zmienia dopiero po interwencji sądu, który uchyla wydaną przez niego interpretację.
Korekta niepotrzebna...
Tak było np. w sprawie, którą zajmował się NSA. W wyroku z 11 marca 2010 (I FSK 69/09) potwierdził stanowisko WSA, który uchylił interpretację wydaną przez Izbę Skarbową w Warszawie 7 lutego 2008 (IPPP1-443-755/07-2/MP).
Spółka ponosiła nakłady inwestycyjne związane z budową lub modernizacją stacji paliw (m.in. zakup dokumentacji technicznej i projektowej inwestycji, zakup usług notarialnych związanych z zawarciem umów przedwstępnych nabycia gruntu). Na bieżąco odliczała VAT naliczony przy tych zakupach.