Z interpretacji wydawanych przez organy podatkowe wynika, że podatnik, który decyduje się przerobić część swojego mieszkania lub domu na firmowe biuro, może wydatki na jego wyposażenie ująć w kosztach uzyskania przychodów (bezpośrednio lub poprzez odpisy amortyzacyjne). Ale nie wszystkie. Rozliczeniu podlegają tylko takie wydatki, których związek z prowadzoną działalnością nie budzi wątpliwości.
Oczywiście obowiązek wykazania tego związku należy do podatnika. I o ile podatnicy niemal w każdym przypadku taki związek widzą, o tyle fiskus często go nie dostrzega i na zaliczenie wydatków do kosztów podatkowych się nie zgadza.
Regał i biurko bez problemu
Z punktu widzenia przedsiębiorcy najważniejsze jest to, aby przy rozliczaniu wydatków nie przesadzić. Prowadzenie firmy w domu czy mieszkaniu to łatwa pokusa, aby w firmowych wydatkach ująć również takie, które nie służą prowadzonej działalności gospodarczej, tylko osobistym potrzebom domowników. Pewne jest, że takie rozliczenie organy podatkowe zakwestionują.
Co zatem wolno zaliczyć do kosztów? Nie ma wątpliwości, że wyposażenie mieszkania, w takie przedmioty, jak: szafy na dokumenty, biurko, krzesło, sprzęt komputerowy, drukarki, faksy, aparat telefoniczny, jest niezbędne przy prowadzeniu firmy. Łatwo będzie zatem wykazać ich związek z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Podatnik powinien wspomniane rzeczy, gdy stanowią jego własność, są kompletne i zdatne do użytku a przewidywany okres używania na potrzeby firmy jest dłuższy niż rok, ująć w ewidencji środków trwałych i dokonywać od nich odpisów amortyzacyjnych. Przy czym, jeśli jednostkowa wartość zakupionego sprzętu biurowego nie przekracza 3500 zł, może wydatek taki zaliczyć bezpośrednio do kosztów podatkowych (lub amortyzować, decyzję o tym podejmuje sam).