– Należność za nasze usługi, m.in. zakwaterowania, otrzymujemy za pośrednictwem ZUS na rachunek bankowy – opowiada czytelnik zajmujący się rozliczeniami w domach pomocy społecznej. – Szkopuł w tym, że nie jest to cała kwota. Niewielką część, np. 1 proc., płaci gotówką sam pensjonariusz. Mamy więc wątpliwości, czy skorzystać ze zwolnienia z obowiązku instalowania kas, gdyż przysługuje ono tylko wówczas, gdy zapłata następuje w całości bezgotówkowo.
Trudno też dopasować do tej sytuacji inne zwolnienia, np. ze względu na wysokość rocznego obrotu czy też przysługujące dla usług świadczonych przez organizacje członkowskie.
Obrót trzeba rejestrować
Podmioty zajmujące się opieką społeczną są tym obowiązkiem mocno zaskoczone. „Przecież my nie prowadzimy żadnej działalności (...) jest to następna bzdura urzędników, którzy coś takiego wymyślili" – czytamy na jednym z forów pomocy społecznej.
– Nie traktowałbym tego jako sankcji ani kary, po prostu dla określonych usług wygasło zwolnienie – mówi Andrzej Nikończyk. – Wiele domów pomocy społecznej działa na czysto komercyjnych zasadach, nie widzę więc powodu, by nie rejestrować w nich obrotu w kasach. Oczywiście obowiązek ewidencjonowania nie powstanie, jeśli pensjonariusza kieruje gmina i ona za niego płaci. W takim wypadku nie mamy bowiem do czynienia z usługą świadczoną na rzecz osoby fizycznej.
Ekspert dodaje też, że instytucje zwolnione z VAT, które musiały 1 maja założyć kasę, mogą się ubiegać o zwrot wydatku na jej nabycie. Fiskus powinien oddać 90 proc. kwoty (cena netto) wydanej na zakup każdej z kas rejestrujących zgłoszonej na dzień rozpoczęcia (powstania obowiązku) ewidencjonowania, nie więcej jednak niż 700 zł.
Szczegółowe zasady korzystania ze zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji z zastosowaniem kas rejestrujących określa rozporządzenie ministra finansów z 26 lipca 2010 r. (DzU nr 138, poz. 930). Nie podlegają mu w ogóle podmioty, które wykonują usługi nieodpłatnie.