To dlatego że wydatków tych nie traktuje jako reprezentacji.
W myśl art. 22 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej ustawa o PIT) i art. 15 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (dalej ustawa o CIT) kosztami uzyskania przychodów są wydatki poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia ich źródła, z wyjątkiem wymienionych w art. 23 ustawy o PIT (i odpowiednio art. 16 ustawy o CIT).
Na liście wydatków, których podatnik nie może wrzucić do kosztów prowadzonej działalności, znalazły się m.in. koszty reprezentacji, w szczególności wydatki poniesione na usługi gastronomiczne, zakup żywności i napojów, w tym alkoholowych (art. 23 ust. 1 pkt 23 ustawy o PIT oraz art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT). Takiego charakteru nie mają jednak wydatki na zagospodarowanie terenu wokół firmy.
Reprezentacja to wystawność...
Ponieważ przepisy ustaw podatkowych nie definiują pojęcia „reprezentacja”, trzeba odwołać się do jego słownikowego znaczenia (na co zresztą zwracają uwagę również organy podatkowe). Według słownika języka polskiego reprezentacja to występowanie w imieniu podatnika (firmy), wiążące się z okazałością i wytwornością, w celu wywołania jak najlepszego wrażenia przy reprezentowaniu firmy.
Zdaniem organów podatkowych reprezentacja – w odniesieniu do działalności gospodarczej – to działania polegające na kontaktach oficjalnych i handlowych z innymi przedsiębiorcami, które mają na celu kształtowanie i utrwalanie korzystnego, pozytywnego wizerunku firmy poprzez np. sposób podejmowania kontrahentów, poczęstunek, wręczanie upominków.