Od 2011 r. wolne od VAT są m.in. usługi, które służą profilaktyce, ratowaniu i poprawie zdrowia, świadczone przez uprawnione do tego podmioty, czyli np. zakłady opieki zdrowotnej.
– Problemem są dwie kwestie. Po pierwsze, określenie zakresu zwolnień z VAT. Wątpliwości budzi np. medycyna sportowa: tu prawo do zwolnienia zależy od rozstrzygnięcia, czy dany zabieg służy przywracaniu zdrowia czy też poprawie wydolności sportowca. Po drugie, kto świadczy usługi medyczne. Te dwa warunki powodują, że zakres zwolnienia został znacznie zawężony, a firmy działają w niepewności – mówi Krzysztof Wilk, doradca podatkowy w Deloitte.
[srodtytul]Nieprecyzyjne przepisy[/srodtytul]
Wątpliwości powstają więc np. w sytuacji, gdy dana usługa nie została wymieniona w koszyku świadczeń gwarantowanych, co dotyczy np. implantów zębów. W uzasadnieniu do nowelizacji ustawy o VAT jako jedyny przykład usługi niekorzystającej ze zwolnienia wskazano badania genetyczne wykonywane w celu stwierdzenia pokrewieństwa.
Krzysztof Wilk podkreśla, że w niektórych niejednoznacznych sytuacjach podatnicy będą musieli w odpowiednich procedurach wykazywać, że dochowali należytej staranności w określeniu, które z usług podlegają opodatkowaniu, a które nie. Laboratoria diagnostyczne np. od 1 stycznia muszą być świadome, w jakim celu (medycznym bądź innym) konkretne badanie zostało przeprowadzone.