Z przepisów wynika, że możliwe jest odliczenie wszelkich kosztów, z tym jednak zastrzeżeniem, że mają one związek z prowadzoną działalnością (bezpośredni lub pośredni), a ich poniesienie ma lub może mieć wpływ na wielkość osiągniętego przychodu. Brak bezpośredniego skutku (w postaci konkretnego przychodu) nie dyskwalifikuje wydatku na proces arbitrażowy jako kosztu poniesionego w celu osiągnięcia przychodu. Istotne jest przede wszystkim to, czy działanie podatnika spełnia kryterium celowości.
[srodtytul]Tylko racjonalnie uzasadnione...[/srodtytul]
Do podobnych wniosków doszła [b]Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 19 grudnia 2008 r. (IPPB1/415-1117/08-4/EC)[/b].
Na skutek orzeczenia sądu arbitrażowego w Wiedniu podatnik prowadzący działalność gospodarczą został zobowiązany do zapłaty na rzecz innej firmy odszkodowania wraz z odsetkami za dochody utracone w związku ze stwierdzonym przez sąd naruszeniem zobowiązania zapewnienia wyłączności w dystrybucji towarów. Podatnik poniósł również koszty opłat proceduralnych, łącznie z opłatami sądowymi.
Przedsiębiorca twierdził, że zapłata zasądzonej wyrokiem arbitrażowym kwoty ma na celu ochronę przed ewentualnym zwiększeniem straty i egzekucją roszczenia, a tego rodzaju działań nie można uznać za niepowiązane z zachowaniem i zabezpieczeniem źródła przychodu. Zapłata zasądzonej kwoty stanowi zachowanie źródeł przychodu także dlatego, że poprzez zapłatę może on dalej współpracować z kontrahentem. Zdaniem przedsiębiorcy zapłata kwoty zasądzonej na rzecz kontrahenta nastąpiła w związku z działalnością gospodarczą, jest konsekwencją racjonalnej ekonomicznie decyzji o budowie własnej sieci dystrybucji towarów, a zatem jest racjonalnie uzasadniona, a jej celem było zabezpieczenie (zachowanie) źródeł przychodów. Z argumentami zgodziła się izba skarbowa, przyznając rację podatnikowi.