Firmy muszą często pozyskać środki do prowadzenia bieżącej działalności albo na cele inwestycyjne, natomiast instytucje finansowe pożyczające im pieniądze wymagają zabezpieczenia. Może ono przybrać formę zabezpieczenia rzeczowego (np. zastaw lub hipoteka) lub też osobistego (np. poręczenie).
Uzyskanie wymaganej przez pożyczkodawcę (kredytodawcę) gwarancji jest niewątpliwie prostsze w przypadku funkcjonowania w ramach grupy kapitałowej. Często więc w praktyce natrafić można na zawarte pomiędzy powiązanymi kontrahentami umowy poręczenia, w ramach których poręczyciel gwarantuje wierzycielowi własnym majątkiem wypłacalność dłużnika. Transakcje te, jako zawierane pomiędzy powiązanymi firmami, podlegają szczególnym regulacjom ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (ustawa o CIT) oraz przepisów wykonawczych.
Czy udzielenie takiego zabezpieczenia powinno być związane z określeniem stosownego wynagrodzenia na rzecz poręczyciela?
Z przepisów kodeksu cywilnego wynika, że umowa poręczenia nie wymaga dla swej ważności, aby zobowiązanie poręczyciela musiało nastąpić za wynagrodzeniem. Praktyka wskazuje jednak, że w transakcjach z udziałem przedsiębiorców udzielenie poręczenia następuje zazwyczaj odpłatnie.
Także organy podatkowe wskazują, że poręczenie za cudzy dług niesie ze sobą ryzyko gospodarcze związane ze spłatą zobowiązań dłużnika. Ich zdaniem świadczenie tego rodzaju kwalifikować należy jako usługę finansową o określonej rynkowej wartość. Przy jej wycenie powinno się uwzględniać rodzaj, wysokość oraz okres spłaty kredytu, a także czynniki wpływające na sytuację finansową kredytobiorcy, w szczególności jego stan majątkowy i status prawny (interpretacja Izby Skarbowej w Łodzi z 26 czerwca 2006 r., II-2/4218-2/Int/06).