Transakcję należy oceniać całościowo, ponieważ z istoty cash poolingu wynika, że korzyści z nim związane mogą wystąpić w dowolnym roku trwania umowy.
Wynika tak z wyroku WSA w Krakowie z 26 lutego 2008 r. (I SA/Kr 540/07).
Spółka należąca do międzynarodowego koncernu była podmiotem powiązanym z firmami zagranicznymi. W ramach koncernu zawarta została umowa cash poolingu (na lata 2004 – 2005) W ramach tej umowy środki pieniężne były przekazywane na konto w banku zagranicznym. Konto należało formalnie do jednej z firm koncernu, jednak faktycznie znajdowały się na nim środki wszystkich firm uczestniczących w porozumieniu i każda ze spółek mogła z nich korzystać. Brak było porozumienia co do sposobu wzajemnego przekazywania zgromadzonych środków oraz zasad korzystania z nich przez uczestników.
Spór sprowadzał się do tego, czy art. 11 ustawy o CIT (mówiący o możliwości określania dodatkowego dochodu z transakcji między podmiotami powiązanymi) może być stosowany, jeśli zgodnie z ustaleniami między podmiotami powiązanymi strona osiągnęła w wybranym roku podatkowym przychody niższe od rynkowych. Organy podatkowe nie zweryfikowały przy tym, czy w całym okresie obowiązywania umowy suma osiągniętych przychodów odpowiadała wartości rynkowej. Sprawa trafiła do WSA.
Sąd stwierdził, że podział transakcji na dwie części dokonany przez organy podatkowe nie jest prawidłowy. Była to bowiem jedna umowa, która nie przyniosła spółce dochodu w 2004 r., jednak całościowa ocena powinna uwzględniać także dochody z roku 2005. Gdyby środków nie przekazano w 2004 r., nie byłoby możliwe korzystanie z dobrodziejstw umowy w następnym roku.