To jedna z pierwszych urzędowych interpretacji (jeśli nie pierwsza) po ukazaniu się na naszych łamach serii artykułów o podatkowym zwolnieniu kwot dofinansowania nauki pracowników (patrz "Rz" z 21 lutego, 28 lutego i 26 marca br.).
Najbardziej zainteresowane sprawą są firmy zajmujące się organizowaniem szkoleń. Nagle w marcu, po przeczytaniu naszych artykułów przytaczających wyjaśnienia Ministerstwa Edukacji Narodowej, ich właściciele dowiedzieli się, że muszą mieć akredytację kuratora oświaty, jeśli tylko nie są wpisani do ewidencji niepublicznych placówek oświatowych. W przeciwnym razie trudno mówić o zwolnieniu z podatku dochodowego kwot dofinansowania ich szkoleń.
Łatwo przewidzieć, co było dalej. Klienci firm szkoleniowych nagle zaczęli wypytywać je o akredytację, a słysząc o jej braku, zaczęli rezygnować z usług. W firmach szkoleniowych zapanował popłoch.
Liczyliśmy na to, że sprawę wyjaśni Ministerstwo Finansów, do którego w marcu br. wysłaliśmy w tej sprawie pytanie. Niestety, po czterech miesiącach zwłoki resort finansów jeszcze nie odpowiedział na nasze pytanie: czy zwolnienie od podatku przysługuje tylko wtedy, gdy organizator pozaszkolnej formy dokształcania jest wpisany do ewidencji niepublicznych placówek oświatowych lub ma akredytację kuratora oświaty?
"Do zastosowania zwolnienia niezbędne jest, aby świadczenia przyznane przez pracodawcę na podnoszenie kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego pracownika wynikały z odrębnych przepisów" - odpowiedział tylko resort finansów, wskazując przy tym, że odrębnymi przepisami są tu m.in.