Ministerstwo Finansów odpowiedziało na pytanie „Rzeczpospolitej" o rozliczenia służbowych samochodów. Zapewniło, że jeśli pracodawca zezwala na garażowanie auta w pobliżu miejsca zamieszkania pracownika, to codzienne dojazdy do pracy nie są przejazdami prywatnymi.
Dojazdy do pracy na własny koszt
Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o PIT, jeśli pracownik jeździ prywatnie firmowym samochodem, pracodawca powinien naliczać mu co miesiąc zryczałtowany przychód. W wysokości uzależnionej od pojemności silnika pojazdu (do 1600 cm sześc. jest to 250 zł, powyżej 400 zł). Przychodu nie będzie, jeśli pracownik jeździ firmowym samochodem w godzinach pracy i tylko w celach służbowych.
Czytaj także: Samochód dla menedżera z bardzo dużym podatkiem
Czy takim celem służbowym są dojazdy do domu i do pracy? W niedawno wydanej interpretacji ogólnej dotyczącej rozliczania paliwa napisano, powołując się na jeden z wyroków NSA, że „celem, jakiemu służyć ma pojazd, jest cel prywatny pracownika, w szczególności dojazd do miejsca pracy i powrót z miejsca pracy do domu".
– Sugeruje to, że przejazdy służbowym samochodem na trasie dom–praca i praca–dom są przejazdami prywatnymi. I pracownik powinien mieć naliczony z tego tytułu przychód – mówi Artur Kowalski, doradca podatkowy, współwłaściciel kancelarii podatkowo-rachunkowej.